Rada Najwyższa wbiegł wobec Juszczenki

ukraińskiego Marszałek Sejmu Wołodymyr Łytwyn podpisał ustawę o wyborach prezydenckich w nowym wydaniu, które Wiktor Juszczenko zawetował wcześniej.Tymczasem szef państwa powiedział wcześniej, że jeśli parlament przyjmie dokument, że zamierza zaskarżyć ją do sądu.Ukraiński parlament Głośnik Wołodymyr Łytwyn podpisał ustawę o wyborach prezydenckich w nowym wydaniu, które Wiktor Juszczenko zawetował wcześniej.Tymczasem szef państwa powiedział wcześniej, że jeśli parlament przyjmie dokument, że zamierza zaskarżyć ją do sądu.Prawo

powinna wejść w życie po jej oficjalnie opublikowana na stronie internetowej Rady Najwyższej i publikuje w prasie z podpisem Livitin.

Jak przypomniano przez RIA Novosti, nowa wersja ustawy o wyborach prezydenckich, został przyjęty w dniu 24 lipca na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Najwyższej.Prezydent Juszczenko w dniu 18 sierpnia zawetował ustawę.Uważał, że szereg postanowień dokumentu nie spełnia Konstytucji Ukrainy, a ich realizacja może prowadzić do naruszenia praw i wolnośc

i obywateli konstytucyjnymi.W szczególności, ustawa znosi tzw bumelant głosowaniach, które pozwalają głosowania w domu tych, którzy są ograniczone w swoich ruchach.Sekretariat

Prezydencki powiedział, że dokument ten komplikuje mechanizmu monitorowania wyborów i otwarty na nadużycia.Prawo, w szczególności, w rzeczywistości, nie przewiduje możliwości zaskarżenia do sądu wyniki wyborów, umieszczając go zaledwie kilka dni.

Juszczenko zawetował większość zmian wprowadzonych do obecnego prawa, zatwierdzając tylko skrócenie kampanię wyborczą od 120 do 90 dni.Jednak w dniu 21 sierpnia przez ukraiński parlament większością głosów deputowanych z Partii Regionów i Bloku Julii Tymoszenko udało się przezwyciężyć prezydenckiego weta, po upływie którego prawo zostało ponownie wysłane do prezydenta do podpisu."Dla przezwyciężenia weta głosowało 325 deputowanych na 300 głosów potrzebnych w tej poprawce prezydent Ukrainy nie były obsługiwane." - Mówi źródło "Interfax".

Jednak Wiktor Juszczenko powrócił dokumenty do parlamentu bez jego podpisu i obiecał w przypadku podpisania prawa głośnik do zajęcia się w sądzie.